niedziela, 28 grudnia 2014

Fantasy


Dziś będzie trochę baśniowo, fantazyjnie, ale przede wszystkim magicznie.
Magia świąt już przemija, ale za to magia Hobbita dopiero nastaje jestem juz po seansie trzecej i ostatniej części czując niedosyt, że to juz koniec. Podziwiam ,że z tak niewielkiej książki można nakręcic trylogię , ale z drugiej strony książka jest tak obficie naładowana przygodami że fakt ten nie powinnien mnie dziwić iż powstały trzy części Hobbita :D 
Tworząc te bransoletki od razu pomyślałam o łuskach smoka Smaug'a  z filmu , szkoda ktylko że nie miałam smoczych zakończeń ale te przeze mnie użyte prezentują się równie godnie , za łuski w tym przypadku posłużyła mi magatama nie long magatama jak w Kociołku ale te są równie piękne :) 







Drugi smok już jest bardziej łagodny tworząc go myślałam o "Niekończącej się opowieści "
u mnie jest on trochę pobrudzony :P ale to na skutek wielu przygód które przeżył :)



Gdzieś w tych podróżach umkneły mi zdjęcia samego smoka taki mały psikus :P

Każdemu z moich smoków towarzyszy wisiorek z piórkiem :)


A tak prezentują się oba śpiące smoki :D



I jak :D?


Dziękuję wam za odwiedziny i komentarze które są dla mnie bardzo cenne , bo kocham to co robię :) 
<3

25 komentarzy:

  1. Ale cudeńka, pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki miło , że do mnie wpadłaś Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Brązowy jest cudny! Może to nie do końca Smaug, bo ten powinien być raczej czerwony, ale jest śliczny. A ja też ostatnio "przemalowałam" Smauga, tyle że na niebiesko, ale pokażę go dopiero w Nowym Roku :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smaug filmowy na czerwonego mi nie wyglądał ;) i w zasobach czerwonych łusek też umnie raczej brak więc mieni sie w brązach :) dobrze że się podoba bo każdy smok coś w sobie ma więc i ja czekam teraz na niebieskiego ;) Pozdrawiam

      Usuń
    2. Filmu nie oglądałam, ale w książce to on był ognisty, czerwony. Niemniej jednak wolę brązowego :) Albo niebieskiego :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Te smoki naprawdę oryginalne i efektowne. W bransoletkach jest coś niezwykłego. Kobieta czuje się jak księżniczka z bajki. Jest tylko jedno pytanie , co będzie gdy zjawi się wiedźmin?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo odpowiadając na pytanie kobieta zdolną jest w każdej sytuacji sobie poradzi ;) Pozdrawiam

      Usuń
  4. Świetny pomysł z tymi magatamami zwykłymi, bardzo mi się obie bransoletki podobają. Ostatnio wciąż się nadziewam na te wężowe zapięcia, nic, tylko muszę je sobie sprawić, bo piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zauważyam że ostatnio trochę się ich pokazało ale to naprawdę ich zasługa bo są śliczne i dodają klasy ;) więc warto wypróbować :)Pozdrawiam

      Usuń
  5. A to ci gadziny! Bardzo realistyczne. Bałabym się że z nadgarstka popełznie do szyi i mnie dziabnie. Super wyszły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję gadziny to jakoś tak zawsze uroczo wychodzą ;) i delikatnie oplatają rękę więc spokojnie mozna założyć :) Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  6. Takie smoki to mogłabym i na szyi nosić:). Są super rewelacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oba są niesamowite :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne prace :)
    Pozdrawiam Cię i wszystkiego dobrego w nowym roku.
    Marta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję miło mi że do mnie zaglądasz :) Pozdrawiam

      Usuń
  9. cudne bransoletki <3 pięknego nowego roku, który będzie obfitował w twoje piękne prace, wiele szczęścia i miłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo za życzenia i odwiedziny Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  10. Piękna praca, super dobrałaś koraliki do zapięć. Choć panicznie boję się pełzających, w takim wydaniu bym zaakceptowała.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie bardzo mi miło :) Pozdrawiam

      Usuń
  11. A ja ciągle mam dreszcze przy tych bransoletkach. Cudne są, wykonanie perfekcyjne, ale nazbyt realistyczne te zapięcia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapięcia są super dobrze napisałaś że realistyczne te zapięcia :) daja świetny efekt na nadgarstku :) Pozdrawiam

      Usuń
  12. ja tu widzę węża!
    i nic na to nie poradzę ;-/

    a na Hobbita poszłam juz tylko z rozpędu ( jak się obejrzało 2 wcześniejsze/ ale juz mnie nawet nie zdunienie a rozbawienie ogarniało na tym seansie! Skąd tam się brały pewne rzeczy? Nie ma a za chwilę jest!
    Dla nie to juz się zamieniło w pewnym momencie kreskówkę. Trochę przesadzili z pisaniem Tolkiena na nowo. Powstała wariacja na temat. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przymykam oko i widzę smoka :P , ja po seansie Hobbita stwierdziłam,że czegoś mi brak i zgadzam się z tobą że trochę to reżyser odbiegł od książki :) Ale efektownie musiało byc :) Pozdrawiam

      Usuń