poniedziałek, 9 lutego 2015

Nadciągają.....:)

No bo jest tak ,że walentynki juz zaraz będą nie jest to dla mnie powód aby dekorować siebie i dom w czerwone serducha ale uważam , że młodym jak najbardziej to pasuje. W imie tego zrobiłam dwa słodziaki w serducha oczywiście na krośnie bo teraz tak mam że ono dowodzi , nie nie chyba dowodziło bo zrobienie zdjęć trochę mi zajeło :) teraz dowodzi igła :) 

Postanowiłam ,że styczeń będzie końcem wyzwań a tu jak na złośc pojawiają się nowe równie cudowne i inspirujące może starczy czasu aby się zmierzyć :)


Moje serducha zapisuję do cudownej Dorotki i jej frywolitek w Land of laces są piękne w każdej formie i postaci :D 


Jako zapięcie wykorzystałam wstążeczki urocze kokardki będą idealnym zapięciem dla młodszych właścicielek 








 I oczywiście jeszcze serduszka na zdjęciu bo to przecież na walentynki <3






























Dziękuje że jesteście ze mną dajecie mi dużo uśmiechu i motywacji aby dalej się zmagać :P z koralikomaniactwem <3

16 komentarzy:

  1. Śliczne i słodkie. A kokardka dodaje im jeszcze smaczku :) Można się w nich zakochać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za polubienie słodziaczków :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Cudne:) podziwiam bo praca z koralikami jest zawsze dla mnie wyzwaniem a Ty sądzisz sobie z nimi wspaniale:)0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuje staram się :D Pozdrawiam

      Usuń
  3. Bardzo ladne :) I niestereotypowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekne są - te kokardki doskonale je uzupełniają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super bransoletki! Tkane na krośnie sprawiają wrażenie takich miękkich i plastycznych, żadne sztywniaki. Podobają mi się!
    Dziękuję za udział w zabawie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Lubie się bawić więc czemu nie u Ciebie :) Pozdrawiam

      Usuń
  6. Kokardki dodają romantyzmu i kobiecości :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Tyle tego powstało ze nie nadążam :-) wstążki jako zapięcia rządzą!

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne są, a z kokardką to i ja bym założyła, przynajmniej by mnie zapięcie nie uczulało.

    OdpowiedzUsuń